Bartosz Łataś – SEO content marketing

Masz stronę firmową, ale Google o niej nie wie. Treści, które miały przynosić ruch, leżą martwe – ktoś je kiedyś napisał, faktura się odhaczyła i na tym się skończyło. Nikt nie sprawdził, czy działają. Nikt nie wrócił po miesiącu zobaczyć, co zadziałało. Nikt nie powiedział, co dalej.

A klienci szukają już nie tylko w Google – coraz częściej po prostu pytają sztuczną inteligencję. Jeśli w jej odpowiedziach Twojej firmy nie ma, tracisz ludzi, o których nawet nie wiesz, że Cię szukali.

Trafiłeś tu, bo ktoś Ci powiedział, że da się inaczej. Da się – tak właśnie pracuję.

Bartosz Łataś freelancer Content Marketing & Copywriting & SEO

Dla kogo to jest

Dla firm, które szukają kogoś na stałe, nie na jednorazowy tekst. Kogoś, kto co miesiąc przegląda dane, pisze nowe artykuły pod realne frazy, analizuje konkurencję i pilnuje, żeby Twoja firma była widoczna tam, gdzie klienci faktycznie szukają: czy to w klasycznych wynikach, czy w odpowiedziach generowanych przez AI.

Taka współpraca sprawdza się wtedy, gdy traktujesz treści jako stały element biznesu, a nie jako punkt na liście do odhaczenia raz w roku.

Co dostajesz co miesiąc

  • Artykuły na bloga firmowego dopasowane do fraz, które realnie przynoszą ruch w Twojej branży.
  • Przegląd konkurencji – co robią inni i czy warto na to reagować
  • Analizę ruchu i pozycji – żebyś wiedział, za co płacisz i czy to działa
  • Monitorowanie widoczności w wyszukiwarkach AI – żebyś nie znikał z odpowiedzi, które coraz częściej zastępują tradycyjne wyniki
  • Landing page pod konkretną ofertę, jeśli akurat tego potrzebujesz

Nie ma gotowego cennika ani sztywnego pakietu. Zakres ustalamy razem, bo Twoja firma za trzy miesiące może potrzebować czegoś zupełnie innego niż dziś.

Jak to wygląda od środka

Zaczynamy od rozmowy – nie od briefu, nie od formularza. Od zwykłej rozmowy o tym, gdzie jesteś i dokąd chcesz dojść. Potem pracujemy razem, miesiąc po miesiącu. Nie musisz podejmować każdej decyzji samodzielnie – po to bierzesz specjalistę, żeby zdjąć to z głowy. Pomysły idą z obu stron: czasem to ja przychodzę z propozycją, bo zobaczyłem coś w danych, czasem Ty, bo znasz swój rynek lepiej niż ktokolwiek. Ustalamy wspólnie, ale Ty nie musisz się na tym znać – od tego jestem ja.

To wymaga czegoś, czego nie da się wpisać do umowy: wzajemnego zaufania. Ty mi ufasz, że wiem, co robię i powiem wprost, gdy coś nie działa. Ja Tobie, że traktujesz tę współpracę poważnie i dasz mi dostęp do informacji, których potrzebuję. Bez tego żadna strategia treści nie zadziała — z tym działa nawet prosta.

Pracuję z kilkunastoma firmami naraz, nie z kilkudziesięcioma. Dlatego wiem, co się u Ciebie dzieje – nie tylko w panelu analitycznym, ale w firmie. Kiedy wracasz z urlopu, kiedy masz gorący okres, kiedy zmienił się produkt albo klient. Nie da się pisać dobrych treści dla firmy, której się nie zna.

Porozmawiajmy

Jeśli to brzmi jak coś, czego szukasz – napisz do mnie na adres: bartosz.latas@unue.pl. Bez formularza, odpiszę osobiście.